Spływ kajakowy rzeką Omulew
Omulew to rzeka, która nie krzyczy o uwagę jak mazurskie hity turystyczne, ale właśnie dlatego warto się nią zainteresować. Ponad 100 kilometrów dzikiej, spokojnej wody prowadzącej przez Lasy Napiwodzko-Ramuckie, kurpiowskie rozlewiska i torfowiska pełne ptaków. Spływ zaczyna się od jeziora Omulew w okolicach Jabłonki, a kończy w Ostrołęce, gdzie rzeka wpada do Narwi.
To szlak dla tych, którzy wolą ciszę od tłumów i nie przeszkadza im czasem przeniesienie kajaka przez zaporę czy przepchnięcie się przez bobrzą tamę.
- dzika przyroda w rezerwacie Małga
- spokój z dala od tłumów
- malownicze zakola rzeki
- idealne dla początkujących kajakarzy
- różnorodne trasy spływu
Rzeka o dwóch twarzach – od mazurskich lasów po kurpiowskie łąki
Górny odcinek Omulwi, ten mazurski, wiedzie głównie przez las. Rzeka jest tutaj wąska, kręta, z wyraźnym nurtem i sporą ilością głazów narzutowych – zwłaszcza w okolicach wsi Kot. Pod mostem w Kocie czeka próg z ostrych kamieni, który najlepiej pokonać z prawej strony albo po prostu przejść pieszo, przenosząc kajak. Nie jest to wielka przeszkoda, ale warto o niej wiedzieć.
Przy kilometrze 14,5 pojawia się Dębowiec – dawne leśnictwo zwane też Przysowy. Z daleka słychać szum wody spadającej z ruin tamy i starego młyna. Tu znowu czeka przenoszenie, tym razem przez położoną wyżej drogę. Poniżej tamy rzeka mocno się zwęża i zaczyna się prawdziwa zabawa z zakolami, których pokonywanie utrudnia gęsta roślinność wodna przy brzegach.
Dalej charakter rzeki się zmienia. Po Dębowcu Mały dolina się rozszerza, rzeka staje się głębsza, a po obu stronach ciągną się torfowiska. To już teren rezerwatu Małga – królestwo żurawi, bekasów, dzikich kaczek, błotniaków, wydr i bobrów. Właśnie tutaj, w okolicach Szuci, można zobaczyć rozlewiska wśród odludzia, które naprawdę robią wrażenie. Woda szeroka, spokojna, wokół tylko łąki i pastwiska.
Ciekawostka językowa: jezioro Omulew jest rodzaju męskiego, więc płynie się Omulewem, natomiast rzeka Omulew jest rodzaju żeńskiego – płynie się więc Omulwią.
Trasy do wyboru – od jednodniówki po tygodniową wyprawę
Pełny szlak od Wikna (północny kraniec jeziora Omulew) do Ostrołęki to 126,5 kilometra i 6-7 dni spływu. Ale nie trzeba od razu brać się za całość.
Popularny odcinek do jednodniowego spływu to Dębowiec – Małga, około 15 kilometrów, które da się pokonać w 5-6 godzin bez pośpiechu. Ewentualnie jedna przenoszenie w Szuć Kolonia, choć przy wyższym stanie wody można przecisnąć się pod mostem z prawej strony. Dla tych, którzy chcą coś dłuższego, dobrym pomysłem jest trasa z podziałem na etapy:
- Dzień 1: jezioro Omulew – Dębowiec (ok. 10 km)
- Dzień 2: Dębowiec – Wesołowo (ok. 23 km)
- Dzień 3: Wesołowo – Wielbark (ok. 10 km)
W samym powiecie ostrołęckim można zacząć od Brodowych Łąk i płynąć przez Oborczyska, Czarnotrzew, Przystań i Kruki aż do ujścia rzeki. Inny wariant to start z Michałowa i zakończenie w Długim – około 15 kilometrów, dobry na sobotnią wyprawę.
Dla kogo ten spływ?
Omulew to rzeka dostępna nawet dla początkujących kajakarzy. Trudność szlaku oceniana jest na ZWA, miejscami ZWB – czyli łatwo z elementami umiarkowanej trudności. Nurt spokojny, brak niebezpiecznych progów czy wodospadów. Główne wyzwania to kamienie w nurcie, bobry tamy (praca bobrów potrafi czasem utrudnić przeprawę) oraz kilka miejsc wymagających przeniesienia kajaka.
To dobra opcja dla rodzin z dziećmi, pod warunkiem że dzieci mają odpowiednie kamizelki asekuracyjne z atestem – kapoki, które są standardowym wyposażeniem wypożyczalni, nie nadają się dla małych dzieci. Warto zabrać własne.
Jeśli ktoś szuka dzikiej przyrody, ciszy i spokoju – trafi idealnie. Górny odcinek do Wesołowa oceniany jest na trzy gwiazdki pod względem malowniczości, co w skali kajakowej jest bardzo dobrym wynikiem. Dolny odcinek, bliżej Ostrołęki, już nieco mniej spektakularny (dwie gwiazdki), ale wciąż przyjemny.
Co można zobaczyć po drodze
Przede wszystkim las i wodę. W górnej części szlaku dominują Lasy Napiwodzko-Ramuckie – gęste, ciche, z charakterystycznymi mazurskimi krajobrazami. Rzeka meandruje, tworząc liczne zakola, brzegi porośnięte są roślinnością wodną, a w wodzie widać bogate podwodne zarośla i lilie wodne.
W okolicach Dębowca można natknąć się na ślady dawnych osad – sterczące pale, pozostałości mostów, ruiny tam i młynów. Wieś Dębowiec Duży nie istnieje już od ponad 40 lat, ale jej ślady wciąż widać w krajobrazie. Podobnie Dębowiec Mały – została po nim kładka łącząca brzegi płytszego tu Omulewu.
Rezerwat Małga to prawdziwy raj dla miłośników ptaków. Torfowiska po obu stronach rzeki to naturalna oaza dla żurawi, bekasów, błotniaków i wielu gatunków kaczek. Z wody często widać wydry i ślady pracy bobrów. Rozległe łąki i pastwiska tworzą otwarty krajobraz, zupełnie inny niż leśne odcinki wyżej.
W okolicach Szuci można zobaczyć rozlewiska wśród odludzia, które są czymś naprawdę wyjątkowym – szeroka, spokojna woda otoczona tylko przyrodą, bez śladów cywilizacji.
Praktyczne informacje – jak się przygotować
Start spływu najczęściej organizuje się w Jabłonce nad jeziorem Omulew. To dobry punkt bazowy – można tu wypożyczyć kajaki i zorganizować transport. Wodowanie możliwe w wielu miejscach nad jeziorem, oznakowanie szlaku pomoże znaleźć ujście rzeki. Warto zacząć od północno-zachodniej części jeziora, gdzie znajduje się plaża i łąka nadająca się na ewentualny biwak.
Wypożyczalnie kajaków działają w sezonie letnim, ceny standardowe jak w regionie – około 40-60 zł za kajak na dzień, w zależności od typu i czasu wypożyczenia. Część wypożyczalni oferuje też transport do miejsca startu i odbiór z mety, co znacznie ułatwia logistykę.
Jeśli chodzi o nocleg na szlaku, w Dębowcu (przy leśnictwie) można rozbić namiot, ale warto wcześniej zapytać o zgodę nadleśnictwo w Jedwabnie. Są też opcje noclegów w miejscowościach przy szlaku – Wesołowo, Wielbark. W okolicach Ostrołęki infrastruktura turystyczna jest już bardziej rozbudowana.
Dojazd i logistyka
Do Jabłonki najwygodniej dojechać samochodem. Miejscowość leży w powiecie nidzickim, około 20 km od Nidzicy. Z większych miast: z Olsztyna około 80 km, z Warszawy przez Ostrołękę około 180 km. Drogi lokalne, ale w dobrym stanie.
Problem z kajakowaniem polega zawsze na tym, że kończy się w innym miejscu niż się zaczyna. Dlatego większość osób korzysta z usług wypożyczalni, które organizują transport. Alternatywa to zostawienie jednego samochodu w punkcie końcowym, ale to wymaga większej grupy.
Na sam spływ warto zarezerwować odpowiednio dużo czasu. Jednodniowe odcinki to 5-7 godzin czystego pływania, ale z przerwami na odpoczynek, podziwianie widoków i ewentualne przenoski spokojnie może to zająć cały dzień. Dłuższe wyprawy najlepiej planować z noclegami – wtedy można płynąć bez pośpiechu i naprawdę poczuć klimat rzeki.
Co zabrać? Oprócz standardowego ekwipunku kajakowego (kamizelki, suche worki na rzeczy, nakrycie głowy, krem z filtrem) przydają się sandały do brodzenia – w kilku miejscach trzeba będzie wejść do wody. Zapas wody pitnej i jedzenia obowiązkowy, bo na szlaku, zwłaszcza w górnej części, nie ma sklepów ani punktów gastronomicznych.
Omulew to rzeka dla tych, którzy szukają autentycznego kontaktu z naturą bez turystycznego zgiełku. Nie ma tu rozbudowanej infrastruktury, oznakowanych pól namiotowych co kilometr ani punktów widokowych z ławkami. Jest za to cisza, dzika przyroda i poczucie, że płynie się rzeką, która wygląda tak samo jak kilkadziesiąt lat temu.
